• Home

    I . love . this . season : My living room refresh

    17 Ottobre, 2017

    Oggi vi presento i colori che ho scelto per la mia casa ma anche per le mie creazioni per la stagione autunno-inverno. In questa palette i colori principiali sono bianco, grigio e naturalmente oro!!! con un piccolo tocco di nero ma anche tante variazioni di colore verde.
    * * * * * * * * * * *
    Dzisiaj prezentuję Wam zestaw kolorystyczny, który będzie dominował u mnie w domu oraz w moich pracach na sezon jesienno-zimowy. W tej palecie główną bazą jest kolor biały, szary i oczywiście złoty!!! z dodatkiem czerni oraz różnych wariacji zielonego.

    Nel mio salone ho fatto dei piccoli cambiamenti che veramente sono stata costretta a cambiare le sedie che purtroppo si sono dimostrate poco resistenti. Prima  l’angolo da pranzo era cosi :
    * * * * * * * * * * *
    W moim salonie nastąpiły małe zmiany, które właściwie zostały wymuszone koniecznością zmiany krzeseł gdyż okazały się mało wytrzymałe. Tak kąt jadalny prezentował się wcześniej:
    Adesso è così, le sedie sono biance e veramente molto comode!
    * * * * * * * * * * *
    A tak w chwili obecnej, krzesła są teraz białe i o niebo wygodniejsze!

    Il tavolo a casa mia é molto importante e anche le sedie . Il color grigio qui si trova come mio specchio nuovo-vecchio d’argento , che ho solo spostato da un’altra parte.
    * * * * * * * * * * *
    Stół to u mnie serce domu, więc krzesła stanowią istotny szczegół. Szarości występują tutaj w postaci srebra, jak moje nowe-stare lustro, które zostało przeniesione z innego miejsca.

    Le decorazioni d’oro le ho evidenziate con colore nero. qui potete vedere un ottima, semplice idea di una decorazione, dentro una cornice di metallo e vetro ho messo una foglia secca piturata con la vernice nera.
    * * * * * * * * * * *
    Złote dodatki podkreśliłam czernią. Tutaj prezentuję prosty pomysł dekoracyjny, do metalowo-szklanej ramki  włożyłam zasuszony liść pomalowany czarną farbką kredową.
    Il colore verde l’ho messo per esempio con i fiori ma anche con la mia nuova decorazione , un grande uccello che ha colore verde- turchese. Devo dire che questo uccello aspettava il suo momento dalla scorsa primavera!e non avevo paura di abbinare questo colore con il verde di ortensia secca, che é altro tipo di verde, ma ultimamente queste combinazioni non evidenti mi piacciono davvero.
    * * * * * * * * * * *
    Zieleń wprowadziłam w dodatkach kwiatowych oraz mojej “ptasiej” dekoracji – w tym wypadku jest to zieleń turkusowa. Powiem Wam, że ptaszek czekał na swój moment aż od zeszłej wiosny! Odważyłam się połączyć zieleń turkusową z inna zielenią , zasuszonej hortensji, ostatnio  bardzo podobają mi się takie nieoczywiste połączenia.

       
                                    

    Anche il suo posto ha trovato la mia ultima decorazione fatta da un piccolo melagrano pitturato con la vernice.

    Sono molto curiosa di sapere la vostra opinione, che vi è piaciuta la palette dei colori e come si presentano i miei piccoli cambiamenti nel salone.
    Tanti saluti
    * * * * * * * * * * *
    Oczywiście swoje miejsce znalazły również moje malowane maleńkie owoce granatu. 
    Jestem ogromnie ciekawa waszego zdania, jak podoba się Wam moja paleta kolorystyczna i jak wyszła zmiana w salonie.
    Pozdrawiam

  • Lascia un commento

    Il tuo indirizzo email non sarà pubblicato. I campi obbligatori sono contrassegnati *

    9 comments
    I . love . this . season : My living room refresh

    • Alicja ha detto:

      Paleta barw jakiej użyłaś wspaniale się prezentuje i jak najbardziej mi się podoba. Zielono- turkusowe zestawienie kojarzy mi się z patyną. Pięknie :-).

    • Holly Lu ha detto:

      Ta figurka ptaka jest przecudowna. Prawdziwy skarb, dlaczego nie pokazałaś go wcześniej. Bardzo lubię ten odcień zieleni, zaraz po miętowym oczywiście:-) W jakiej formie są granaty? Nic się z nimi nie dzieje?

      • anna ha detto:

        nie pokazałam bo ptaszek był pięknie zamknięty w pudełeczku ,wtedy to jeszcze nie był jego moment:))))) granaty po zerwaniu zostawiłam na parę dni na pierwsze podeschniecie i nic się z nimi nie dzieje. te które jeszcze mi zostały są twarde jak kamień i wykorzystam je do stroików ale wtedy przyklejam gorącym klejem. ostatnio miałam problem i nie mogłam odpisywać na komentarze, jak publikowałam to wszystko znikało….. ściskam mocno!

    • Anonimo ha detto:

      Pięknie Aniu, krzesła bardzo pasują do tego wnętrza. Piękne lustro i misa na stole. Zdjęcia, jak zwykle zachwycają. Buziaki Aniu. Agata @myhomeiloveit

    • Monika ha detto:

      Witaj Aniu. Trooooszkę mnie nie było, ale widzę, że u Ciebie ciągle pięknie i z klasą! Uwielbiam liście eukaliptusa, które u ciebie też widzę i perełki na druciku. Posiadam podobne i przez cały rok z nimi krążę po domostwie 🙂 Cieszę się, że znów tu jestem i pozdrawiam ciepło

      • anna ha detto:

        Bardzo się cieszę Moniczko że już jesteś, brakowało ciebie !!!!!! ja też tak mam z wieloma rzeczami że dzisiaj tu jutro tam, odkrywamy na nowo przedmioty! Ściskam cię mocno!

    • Clara Burro ha detto:

      Doskonała kompozycja. Liść w złotej ramce wyglada super. Zielenie u Ciebie to coraz ciekawsze stylizacje.