• Lifestyle

    Dookoła Islandii – 10 praktycznych wskazówek

    31 Agosto, 2018

    Ilu z nas nie marzy o wyprawie po bezkresach, pustkowiach, odkrywaniu miejsc wydawałoby się nigdy nie widzianych … to moje marzenie … może nie koniecznie z temperaturą 9°C w miesiącu sierpniu … marzniecie, szczypiący wiatr to akurat marzenie moich chłopaków;))) 

    Nieprawdopodobnie spektakularne widoki, setki spotkanych owiec, brykające koniki, dzikie plaże, harmonia człowieka z przyroda i wiele przygód to właśnie zapamiętam z podroży dookoła tej cudownej wyspy, Islandii.

    Przygotowałam dla was trochę informacji, praktycznych wskazówek na bazie pytań które dostałam od osób na instagramie, wszystkie sobie zapisałam no i wyszedł mi z tego gigantyczny post więc tym razem znajdziecie tekst tylko po polsku a po włosku będzie osobno (wydaje mi się, że w ten sposób jest o wiele bardziej przejrzysty).

    Islandia oferuje różnorodność krajobrazową, przejeżdżając wyspę niewiarygodnie i gwałtownie zmienia swoje oblicze więc aż się prosi żeby zatrzymać się i zrobić zdjęcie. Uwierzcie mi, następnego dnia będzie jeszcze piękniej!

    Zdjęcia zamieszczone w tekście są jak najbardziej prawdziwe i bez żadnych filtrów!

    Dlatego polecam bardzo przygotowanie sobie dziennego grafiku co zamierzacie zobaczyć i w ten sposób zabukować sobie noclegi.

    Co warto zobaczyć na Islandii:

    1. Lodowce

    Jadąc od Reykjaviku na południe wyspy zaczyna się całe pasmo lodowcowe Mýrdalsjökull, którego można podziwiać z trasy, tuż przed nim jest mały wulkan Eyjafjallajökull, który miał erupcję w 2010 r i tam znajdziecie piękne domki noclegowe z widokiem na wulkan.

    Lodowiec, który trzeba zobaczyć to Vatnajökull, gdzie można podziwiać jego ogromne jęzory, można również przepłynąć wśród gór lodowcowych lub wykupić wycieczkę alpinistyczną o rożnych stopniach trudności.

    Smutną wiadomością było zapoznanie się z raportem naukowców, którzy przewidują że za 150-200 lat !!! Znikną lodowce na tej wyspie co niestety przyniesie katastrofalne dla niej skutki i nie tylko dla tej wyspy.

    2. Wulkany

    Tam gdzie są lodowce, są też wulkany (wulkany są pokryte lodowcami) to jest wspaniałe na tej wyspie gdzie ogień i lód są ze sobą w symbiozie.

    Największe i najbardziej aktywne wulkany to np. Katla pod lodowcem Mýrdalsjökull oraz Hekla, Grímsvötn i Bárðarbunga pod lodowcem Vatnajökull.

    Do zobaczenia jest wiele wulkanów mniejszych i nieaktywnych, kraterów i obszarów geotermalnych, gdzie można zobaczyć jak Islandczycy wykorzystują dobra natury, które posiadają. Ciekawostką jest, że trudno kupić wodę mineralna w sklepie, pije się ją z kranu, w restauracji jest gratis bo jest to podziemna woda źródlana a ciepła woda to woda geotermalna często o nieprzyjemnym zapachu siarki (chemikowi nic nie jest straszne;)).

    Na obszarach geotermalnych znajdują się baseny z ciepłymi wodami, szczególnie miło jest korzystać z nich po zakończeniu całej wycieczki, pomoczyć swoje zawiane organy:))

    Najbardziej znane miejsce to Blue Lagoon niedaleko Reykjaviku, bilety wstępu można nabyć tylko on-line. Jako że ja byłam w miesiącu sierpniu i zdecydowanie jest wtedy więcej turystów, na mnie czekało miejsce wypchane po same brzegi turystami, sugeruję wam przed kupnem biletów podjechać na ten basen, zobaczyć jaka jest sytuacja a potem zdecydować o zakupie, ponieważ koszt biletu nie jest niski to wydatek około 80 €/osobę (pamiętajcie, że w gorącym sezonie może się zdarzyć iż nie dostaniecie biletów nawet na tydzień przed planowanym pobytem). Choć jest to urokliwe miejsce nie jest niestety naturalne jak myślimy, to typowy ośrodek dla turystów.

    Ale można się wybrać w inne, bardziej intymne miejsca np. 100 km od Reykjaviku znajdziecie zaciszne miejsce Secret Lagoon gdzie woda jest mniej zasiarczona, ale równie przyjemna lub w czasie pobytu na północnym-wschodzie zatrzymać się nad pięknym jeziorem Mývatn a tam znajdziecie baseny z widokiem na wulkany i jezioro a cena jest o wiele przystępniejsza około 20€/osobę.

    3. Wodospady

    Wodospady są prawie wszędzie, woda wypływa ze skał w ogromnych ilościach, to prawdziwy symbol Islandii.

    Najpiękniejsze wodospady to Dettifoss znajdujący się na północno-wschodniej części wyspy, jego potęga zrobi na was wrażenie. Inny wodospad, równie widowiskowy to Gullfos niedaleko jeziora Þingvallavatn na terenie pięknego parku Þingvellir National Park na południe od Reykjaviku. Niedaleko można zobaczyć piękne gejzery.

    Każdy inny napotkany wodospad będzie piękny i na pewno zobaczycie cudowna tęczę, bo tęcza jest wpisana w obraz tej wyspy.

     

    4. Pustynie

    Na Islandii są niekończące się pustynie zastygłej lawy, magmy, bezkresne, wyglądające jak dywany otulające wyspę. Pustynie są różne, często to ogromne połacie zastygłej magmy, często otacza cię czerń lawy. Ale najczęściej są to dywany pokryte mchami, wrzosami które pięknie dekorują krajobraz.

    5. Fiordy

    Fiordy to północna część wyspy, gdzie wody oceanu atlantyckiego mieszają się z morzem arktycznym. Fiordy są piękne, zielone, to oaza wszystkich ptaków tej wyspy.

    To cudownie dzikie krajobrazy z dużo łatwiejszymi dojazdami, to strome klify (jakie one są piękne i groźne) i ogromne, majestatyczne góry skąpane dzikimi wodospadami, to dzikie plaże, cisza, spokój i ostry wiatr gdzie czapki spadają z głów.

    6. Flora&Fauna

    Dla miłośników przyrody ta wyspa to istny raj!

    To wyspa dzikich owiec i islandzkich koników, które są wszędzie na wyspie, tam gdzie jest coś zielonego do skubnięcia. To ogromna ilość ptaków w tym przepięknych maskonurów.

    Warto wybrać się na wycieczkę aby zobaczyć wieloryby (polecam, cudowne przeżycie) wycieczkę zaplanujcie z północnych fiordów, ja płynęłam z miejscowości Húsavík i tam zawsze bywają.

    Przemieszczając się na północ w kierunku zachodnim gdzie wody zaczynaja być o wiele zimniejsze warto odwiedzić dzikie plaże bo można tam spotkaćduże zbiorowiska fok.

    7. Transport

    Jeżeli zamierzacie sami pozwiedzać wyspę to polecam bardzo. W wypożyczalniach oferują rożnego typu samochody, ale na tej wyspie może funkcjonować samochód 4×4 i z wysokim podwoziem. Bardzo często kończą się drogi asfaltowe i trzeba jechać kamienistymi drogami gdzie dookoła nie ma nic i nikogo.

    Do wielu miejsc nie dojedzie się normalnym autem, wtedy zobaczycie znak wjazdu tylko dla samochodów 4×4. W takiej sytuacji możecie wykupić sobie wycieczkę z dojazdem ale są to głownie wypady całodniowe.

    Bardzo ważną sprawą jest jeżdżenie z pełnym bakiem!

    Patrząc na mapę ma się wrażenie, że po drodze napotkamy dużo małych miasteczek, ale w rzeczywistości jest to tylko jedna farma .Takich miejsc spodziewajcie się wielu na wschodniej części wyspy, pamiętajcie żeby zaopatrzyć się w mapę, już na lotnisku można znaleźć małe, praktyczne mapki, pewne odcinki dróg nie istnieją ,ze względu na ciągłą aktywność sejsmiczną ziemi, drogi są ciągle naprawiane i często są objazdy a nawigatory wtedy wariują, z mapą sobie poradzicie! Miast jest stosunkowo mało ale to wyspa licząca zaledwie 300.000 mieszkańców – największe to oczywiście Reykjavik, baza wypadowa.

    Trudno zrozumieć na Islandii czy znajdujesz się w mieście, miasteczku czy na wsi. Często wjeżdża się do miasta gdzie jest wszystko i sklep, poczta, policja, pola golfowe (ulubiony sport Islandczyków, mistrzostwo świata za granie na tym wietrzysku) a dookoła parę domów. Na Islandii pojedyńcze farmy to miejscowości  (wjazd na farmę jest oznakowany nazwa miejscowości) przy tej skali miejscowość z 600 mieszkańcami to metropolia.

    8. Jedzenie

    Nawiązując do poprzedniego punktu, tak jak benzynę  warto mieć w samochodzie jakąś wałówkę, pakowany chleb i coś do zrobienia kanapki. Z doświadczenia wiem z takiego typu wycieczek, że czasami nie można liczyć na zjedzenie obiadu więc zawsze zabieram z domu nóż, ściereczkę i deseczkę na czarna godzinę;) zresztą przy takich widokach aż się prosi żeby zjeść piknik choć przy panującym na wyspie wietrzysku nie jest to łatwe.

    Jedzenie podsumowując jest drogie i nie jest to moja kuchnia marzeń.

    Islandczycy jedzą bardzo obfite śniadania, które są serwowanie do późna. W mieście śniadania są z karty natomiast na peryferiach w barach w stylu amerykańskim, czyli litry kawy z automatu a do zjedzenia co tam pani przygotowała, głownie jajka smażone na bekoniem gotowana fasola, naleśniki z mięsem, śniadania ogólnie dosyć kalorycznie pożywne, już po 2 dniach wiedziałam dlaczego, przy takim wietrzysku byłam ciagle głodna. Koszt takiego śniadania to około 15 €/osobę. Woda jest podawana w dużych karafkach gratis i z dużą ilością lodu (jakby nie było wystarczajaco zimno hihihi).

    Jeżeli chcecie zjeść na mieście to głównie znajdziecie tutaj kuchnię fast food czyli hamburgery i frytki, ryby to zawsze tylko ryba dnia i duży wybór kanapek.

    3-osobowy obiad to prawie zawsze standardowa cena 120-150 € , a np. 3 piwa 40€.

    Zaopatrując się w jedzenie w marketach można kupić gotowe mięso na grilla (jeżeli zatrzymacie się na kempingach) ich lodówki są pełne różnych gotowców szczególnie baraniny to mięso numer jeden na tej wyspie.

    9. Ubiór i akcesoria!!

    Podstawowy ubiór każdego dnia to kurtka odporna na wiatry z kapturem, K-way i buty trekkingowe. 

    -Spodnie polecam nieprzemakalne, ja miałam z Decathlonu i sprawdziły się. Warto mieć z sobą dłuższy płaszczyk przeciwdeszczowy.

    -Nie ma sensu zabierać z sobą jeansów bo po pierwsze to wycieczka-prawie ekspedycja a po drugie widziałam wielu turystów w jeansach (nie uwierzycie również w ochraniaczach na butach!!!) zmarzniętych okropnie bo to zimny materiał a bardzo często nagle zaczyna mocno padać.

    Ja ubierałam się na cebulkę, podkoszulki i jeszcze raz bawełniane podkoszulki to był mój sposób na zimno!

    Nawet nie próbujcie nie zabrać kostiumu kąpielowego!!! Obowiązkowy!!!

    -Jeżeli macie miejsce w walizce na ręcznik i szlafrok z mikrofibry to dobrze, jeżeli nie na basenach można dostać za dodatkową opłatą.

    -Niestety czapka i rękawiczki będą wam potrzebne, na wyższych wysokościach wiatr był bardzo zimny a do maszerowania jest sporo kilometrów.

    -Aparat fotograficzny (po co to pisze, myślicie) ale wielu ludzi miało tylko telefony i jak pięknie zdjęcia wychudzą nam na tym małym ekranie, różnicę zobaczycie jeżeli będziecie chcieli wywołać zdjęcia.

    Koniecznie, ale to koniecznie zabierzcie małą lornetkę! Czasami z daleka kamienie i głazy wydają się zwykłymi obiektami a w rzeczywistość możecie przegapić np. foki. 

    -Jeżeli macie problem spać w jasnościach to maska na oczy przyda się wam na pewno. Ja z tym problemu nie miałam, po codziennie zrobionych ostrych trasach spałam jak dziecko.

    -Pomimo, że na Islandii słońce to naprawdę jest prezent można się tam opalić, bo te chwilowe wyjścia słońca parzą i trzeba mieć ze sobą krem z filtrem oraz na wiatr balsamy do ust.

    10. Ceny

    Jest to kraj stosunkowo drogi porównując do europejskich państw, ale myślę że po moich wskazówkach uda wam się lepiej skalkulować ekonomicznie wycieczkę.

    -Wynajęcie auta to koszt 1000€, jeżeli zdecydujecie się na wynajęcie jeepa to cena wzrasta do 2000€.

    -Wszystkie miejsca do zwiedzania są bezpłatne, ale niektóre parkingi są płatne (5€/dzien), w miastach płatne za godzinę (0,80€).

    Nie funkcjonują tutaj prawdziwe pieniądze więc ich nie wymieniajcie, trzeba mieć ze sobą 2-3 karty, my korzystaliśmy z American Express, Visa i MasterCard bez żadnych problemów. Terminale mają wszyscy nawet w miejscach, gdzie wydaje ci się że to już koniec świata.

    -Jeżeli chodzi o zakupy i pamiątki na tej wyspie to Islandia słynie ze swoich produktów z owczej wełny, w Reykjaviku takich sklepów jest bardzo dużo, ale uważajcie na podróbki, jest tutaj bardzo dużo chińszczyzny. Szukajcie sklepów z certyfikatami  (mi polecono sklepy z sieci Rammagerðin które sprzedają tylko oryginalne produkty). Można też pooglądać wiele galerii z rękodziełem i tam znajdziecie ciekawe rzeczy.

    -Miejsca noclegowe wybieraliśmy po ustaleniu trasy, wiedząc gdzie będziemy każdego dnia.Chciałam głownie mieszkać w kabinach – małych domkach na odludziu, które są wyposażone bardzo dobrze często z aneksem kuchennym, tak jak w przyzwoitym hotelu z ręcznikami, szlafrokami itd. Tylko jeden raz mieliśmy małą wpadkę bo były to owszem domki ale raczej w stylu schroniskowym  (na wschodnim wybrzeżu jest dużo mniejszy wybór noclegów i tam słowo hotel miało trochę inny wymiar).

    -Cena takich domków  to koszt około 250 €/noc czasami w cenie jest śniadanie, i mimo wszystko jest to jedna z tańszych form noclegowych nie licząc kempingu.

    Podobał ci się ten artykuł i myślisz że te wskazówki przydadzą się  w zaplanowaniu własnej wyprawy? Jestem bardzo ciekawa twojego zdania!!!!

    Moja wycieczka to niezapomniana przygoda i również wzruszenie na widok tak dzikiej przyrody. I wierzcie mi, po paru dniach przestaje się robić tyle zdjęć, tylko pragniesz patrzeć i chłonąć to piękno.

     

  • Lascia un commento

    Il tuo indirizzo email non sarà pubblicato. I campi obbligatori sono contrassegnati *

    4 comments
    Dookoła Islandii – 10 praktycznych wskazówek